Magnus

Ocena: 
5.2
Average: 5.2 (5 votes)

− Oto nakaz eksmisji, panie Barczak! Przykro mi – powiedział komornik wymachując od progu opieczętowanym pismem.

− Nie musi pan krzyczeć. Nie mam problemów ze słuchem. Mam gdzieś podpisać? – Barczak zdawał się nie przejmować koniecznością wyprowadzki. Pogodził się z nią?

Do przedpokoju dumnym krokiem wmaszerował Magnus. Kot z miną wyraźnie inteligentniejszą niż stojący w progu gość pilnie obserwował rozwój wydarzeń.

Bartłomiej bez słowa pogłaskał Magnusa, który spojrzeniem dawał mu do zrozumienia, że inaczej by to rozegrał.

− Masz rację, stary druhu – Barczak zwrócił się do kota, po czym wyciągnął zza paska Berettę, włoski pistolet kaliber 9 mm, i wycelował w komornika.

Odpowiedzi

Hm. Dość radykalna metoda, nie? W tym momencie to chyba i tak musiałby się wyprowadzić, ale może ja do tego podchodzę zbyt racjonalnie ;)