Zegar

Ocena: 
5
Average: 5 (1 vote)

Na rogu Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich stały trzy duchy.

– To już? – spytał indiański kapłan. – Gdy żyłem nie było cyfrowych zegarów…

– Za moich czasów też nie – odparł brodaty mędrzec w renesansowych szatach.– A ten jest jakiś dziwny.

– Ale mówi więcej, niż twoje mgliste przepowiednie, Nostradamusie.

– Phi! Wasz kalendarz wcale nie jest lepszy!

Jasnowidz odwrócił się w kierunku trzeciego ducha, starszego mężczyzny w okularach.

– Powiedz coś wreszcie, poeto. To twój kraj.

Tamten jednak milczał.

– Czterdzieści miliardów… Czy to dług? – odezwał się kapłan.

– Nie. Tylko odsetki – mruknął Nostradamus.

Przez chwilę wszyscy patrzyli na zegar.

– Innego końca świata nie będzie – szepnął w końcu poeta.