Miłość z sieci

Ocena: 
8
Average: 8 (1 vote)
 

Mimo że każdy z uporem maniaka powtarzał jej, że nigdy nie znajdzie miłości w sieci, robiła wszystko, byleby tylko zadać temu stwierdzeniu kłam. Każdy ranek zaczynała od przejrzenia grup tematycznych na facebooku przy filiżance kawy. Później szła do pracy, klepała w klawisze i wracała do pustego domu. Z przyzwyczajenia witała się z cichymipomieszczeniami, gdy odwieszała kurtkę i odstawiała buty na miejsce. Zawsze to samo.

Mówili, że nie znajdzie miłości w sieci. Znalazła. Taką od pierwszego kliknięcia. Jak urzeczona wpatrywała się w dwoje niepewnych oczu, studiowała unikalną linię nosa. Tydzień później ze schroniska przyjechało dziesięć kilo miłości i merdający ogon.

Odpowiedzi

Jakie to ciepłe i pozytywne :) Spodziewałam się krwawej jatki, a tu proszę.