Ślepa Cytadela. Przystanek na Faragonescji. The long tomorrow – Moebius

Moebius wielkim twórcą był

Jagoda Wochlik

Moebius był słynnym francuskim artystą komiksowym. Tworzył zarówno scenariusze, jak i rysunki do swoich dzieł. Współpracował także z twórcami hollywoodzkimi, przygotowując grafiki koncepcyjne do takich filmów jak „Diuna”, „Obcy – ósmy pasażer Nostromo”, „Willow” czy „Piąty element”. Był autorem rysunków do serii „Blueberry”, pracował również ze Stanem Lee i tworzył kadry dla Marvela. Tom jego prac, który we wrześniu zaproponował nam Egmont w ramach serii „Mistrzowie komiksu”, zawiera komiksy pokolorowane na  potrzeby rynku amerykańskiego, które właśnie za oceanem ukazały się pierwotnie w takiej właśnie formie.

Na tom składają się „Ślepa Cytadela”, „Przystanek na Faragonescji” oraz „The long tomorrow ”. W każdym z nich znajdziemy kilka krótkich form komiksowych. Ponadto każdy poprzedzony jest wstępem autorstwa Moebiusa. Niektóre z opowieści będą nawiązywały do legend arturiańskich, w innych twórca wykorzysta poezję, w jeszcze innych posłuży się estetyką i schematami znanymi z powieści fantastycznonaukowych.

Nie jestem miłośniczką krótkich form komiksowych, tak jak nie jestem miłośniczką opowiadań. Są w tym tomie historie naprawdę świetne – jak choćby ta o wizycie członka załogi statku PII na innej planecie. Pije on tam alkohol, który sprawia, że zaczyna zmieniać kształty. To świetne zobrazowanie tego, jak bardzo czasem nasza umysłowość nie współgra z ciałem. „Ballada” jest opowieścią o zderzeniu natury z cywilizacją, która bezmyślnie niszczy wszystko na swojej drodze. Z kolei „Sen”, w którym poruszono problem rasizmu, stanowi świetny komentarz społeczny również do dzisiejszych wydarzeń i nie postarzał się nawet na jotę, choć od chwili jego powstania dzieli nas wiele lat. Jest i miejsce dla historii, która nawiązuje do błędnych rycerzy oraz postaci Don Kichota. Znajdziemy tu zarówno opowieści refleksyjne, smutne i przerażające, jak i zwyczajnie zabawne, a nawet prześmiewcze.

Przyznaję jednak, że są w tym tomie historie, których, gdyby nie komentarz samego twórcy, zupełnie bym nie zrozumiała i nie wiedziałabym, jaki klucz interpretacyjny do nich zastosować. Jeśli dzieło nie broni się samo, jeśli w dialog między odbiorcą a dziełem musi wkroczyć autor, by wyjaśnić, o co mu chodziło, dostrzegam w tym coś niewłaściwego. Są w tym tomie opowieści, od których zupełnie się odbiłam.

Nie jestem też fanką stylu Moebiusa. Kadry są raczej proste i skromne, kolory z jednej strony bardzo umowne i równie oszczędne jak rysunki, z drugiej natomiast pełno tam rażących odcieni żółci, pomarańczowego czy zieleni. To rodzaj estetyki, która zupełnie rozmija się z moim gustem.

Z twórczością Moebiusa jest, moim zdaniem, jak z większością kanonu i klasyki. Wypada ją znać i wyrobić sobie zdanie. Ale czy zachwyca? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami.


Tytuł: Ślepa Cytadela. Przystanek na Faragonescji. The long tomorrow
Tytuł oryginalny: La citadelle aveugle. Escale sur Pharagonescia. The Long Tomorrow
Autor: Moebius
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawca: Egmont
Data wydania: 22 sierpnia 2018
Liczba stron: 168
ISBN 9788328135055