Krąg pierwszy

Ocena: 
9
Average: 9 (1 vote)

– Mamo, tato, poczęstujcie się makowcem.

Rodzice uśmiechają się do mnie i oboje, w jednym momencie, jakby byli jednym ciałem, sięgają po ciasto. Wybuchają śmiechem, gdy okazuje się, że ich dłonie spotykają się przy tym samym kawałku. Ja też się śmieję.

Aika opiera się na moim ramieniu, a ja przyciągam ją bliżej. Jest taka delikatna, pachnie różami. Czuję jej gorący oddech na karku. Serce zaczyna bić mi  szybciej.

Haruto siedzi pomiędzy nami a moimi rodzicami, w skupieniu bawi się starodawnym samolotem, który kupiłem mu na urodziny, jak gdyby zapomniał o istnieniu dorosłych i całego świata. Głaszczę go po głowie. Czuję dumę.

Niebo jest niebieskie, trawa zielona, słońce świeci mocno. Jest dobrze.

Ale obraz znów ucieka. Ciasto zmienia się w błoto, koc w poskręcane płaty metalu, a moi rodzice, syn, żona – w pył. Siedzę sam, na kupie gruzu, pośród prochów, kości i cegieł, sam w wąwozach zdewastowanych budynków. Niebo jest czarne i ciężkie od szarych chmur, a ziemia – brunatna i pozbawiona choćby jednego źdźbła trawy. Wszystko pokrywa cienka warstwa popiołu. Wzdycham i sięgam do poplamionej siatki, wyciągam opakowanie środków halucynogennych „YOUR DREAMS”, a potem je otwieram. Pięć tabletek. Ostatnie pięć.  Co potem?

Połykam następną. Już tylko cztery.