Studio Tańca tom 2 – Beka, Crip

Studio Tańca

Jagoda Wochlik

„Studio Tańca” to drugi tom serii dla dzieci, która zawojowała Francję. W Polsce ukazuje się ona nakładem Egmontu i stanowi część cyklu wydawniczego „Komiksy są super”, który ma zachęcić młodszego czytelnika (a może i rodzica, który często bywa pośrednikiem między dzieckiem a książką) do zapoznania się z tym rodzajem kultury. Oprócz „Studia” w ramach „Komiksy są super” ukazują się: „Lou!” i „Ernst i Rebecka”.

Za „Studio Tańca” opowiada duet scenarzystów – Bertrand Escaich i Caroline Roque, a rysunki wykonał Christophe Piron. Drugi tom zawiera zbiór albumów 4–6. „Studio Tańca” okazało się we Francji prawdziwym wydawniczym hitem i sprzedało się w milionie egzemplarzy. Czy rzeczywiście komiks jest aż tak dobry i może spodobać się polskiemu odbiorcy?

W drugim tomie swoich przygód Julka, Lusia i Alia wezmą udział w konkursie w Paryżu, zostaną zaproszone na staż do słynnej rosyjskiej szkoły baletowej oraz spróbują własnych sił w nowych rolach, wystawiając napisany przez siebie balet. Oprócz tego otrzymamy zabawne przebitki z ich domów rodzinnych i ze szkoły. Natomiast do grona nauczycieli dołączą nowe, ciekawe postaci.

Komiks w zasadzie trzyma poziom pierwszego tomu. Mamy tu do czynienia właściwie z krótkimi jedno-dwustronicowymi historyjkami. Łatwymi do czytania dla dzieci, które szybko się nudzą. Ot, mogą poznać dwie, trzy fabułki, odłożyć komiks i wrócić do niego następnego dnia. Co prawda bywa, że poszczególne opowiastki odnoszą się do siebie, ale można je też czytać pojedynczo, a komiks zupełnie na tym nie ucierpi. Podobnie jak w poprzednim tomie, seria utrzymana jest w pogodnym duchu. Również miłośnicy historii o tańcu znajdą tu coś dla siebie, bo dominują historie dotyczące szkoły baletowej. Przy okazji można się też co nieco dowiedzieć o tańcu klasycznym.

Martwi mnie jednak humorystyczne przedstawienie rozwodu rodziców. Jedna z bohaterek przechodzi przez to traumatyczne dla dziecka wydarzenie. Scenarzyści zdecydowali się jednak na pokazanie, że dziewczynka wykorzystuje fakt rozwodu, by wyzyskiwać swoich rodziców i wyciągać od nich to, czego chce. Wiadomo, że dzieci i nastolatki tak robią, ale nie wiem, czy powinno się promować takie postępowanie w komiksie, który zdaniem wydawcy ma bawić i promować dobre postawy. Podobnie szkolne życie bohaterek niekiedy cierpi z powodu tańca, ale to nic, bo przecież na matematyce można ściągnąć. I jak tu potem przekonać dziecko, że ściąganie jest złe i nieuczciwe, skoro nawet bohaterki komiksów, które są sympatyczne i powinny stanowić wzór, robią rzecz z pozoru tak „nieszkodliwą” jak posuwanie się do oszustwa?

Rysunki są utrzymane w duchu poprzedniego tomu. Każdy bohater, nawet nielubiana przez nikogo Carla, został przez rysownika potraktowany z sympatią i narysowany tak, by wzbudzał to uczucie w czytelniku. Dominują ciepłe, przyjemne kolory. „Studio Tańca” sprawia, że właściwie podczas lektury człowiek w zasadzie się odpręża.

„Studio Tańca” to dobra propozycja dla dzieci, które nie lubią czytać. Być może to właśnie komiks, gdzie dominuje obraz, a tekst tylko mu towarzyszy jest dobrym krokiem ku wskazaniu, że czytanie może być fajną rozrywką? Jednak to komiks zdecydowanie skierowany do dziewczynek. Chłopcom raczej nie będzie się podobał.

Autor: Beka, Crip
Tytuł: Studio Tańca tom 2
Tytuł oryginalny: Studio Dance 2
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: styczeń 2019
Liczba stron: 144
ISBN: 9788328135420