Scott Snyder, Rafael Albuquerque i inni w Subiektywnie

Scott Snyder ma już na swoim koncie ładnych kilka komiksów z Batmanem w roli głównej. Zaczynał od rewelacyjnego „Mrocznego odbicia” w ramach „Detective Comics” (to zresztą na tę chwilę jeden z moich ulubionych Nietoperzy ever), później przeszedł do głównego miesięcznika, gdzie także dostarczył nam produkty o wysokiej jakości („Trybunał Sów”, „Ostatnia rozgrywka”). Nieco gorzej zaczęło się dziać pod koniec jego runu. Pomysły miały co prawda pewien potencjał (Gordon jako Mroczny Rycerz), ale zaczęło szwankować wykonanie. Przy kolejnym restarcie uniwersum Snyderowi przydzielono tytuł stojący bardziej w cieniu. „All-Star Batman”, bo o nim mowa, rozpoczął się dość zadowalająco, choć można było dostrzec mankamenty, takie jak bezrefleksyjna akcyjność czy brak większych ambicji całej linii fabularnej. Druga odsłona, dzięki postawieniu na tajemniczy klimat, okazała się trochę lepsza, były więc podstawy sądzić, że w trzecim Snyder wróci w końcu do nieco wyższej formy.

 

Do przeczytania w Subiektywnie jest dzisiaj  recenzja trzeciego tomu "All-Star Batman" p.t. Pierwszy sojusznik. Ocenę wystawił Marek.