Szaleństwa naszej babci

Ocena: 
2
Average: 2 (1 vote)

Ostatnio babcia zaczęła świrować. Zapisała się na fitness. Ostro ćwiczyła. Po powrocie brała kąpiel, fundując nam  przymusową aromaterapię – olejków zapachowych wlewała co niemiara. Potem z namaszczeniem balsamowała ciało. W twarz wklepywała najdroższe kremy, nie bacząc, że szło na to pół emerytury. Potem długie godziny blokowała łazienkę robiąc makijaż, manicure i pedicure. I włosy bez przerwy rozczesywała.

Następna była rewia mody przygnębiającej – przymierzała suknie w różnych odcieniach czerni.

Tak przebrana, kładła się do łóżka...

 – Babciu, co babcia wyprawia? – w końcu nie wytrzymałem.

 – Ja już tak wiekowa, że na śmierć muszę być gotowa – odparła. – A co ludzie powiedzą, jak w nieładzie umrę?