Sara B. Elfgren i Karl Johansson w Subiektywnie

Pierwsza odsłona „Vei” była komiksem, jakiego od pewnego czasu brakowało na polskim rynku wydawniczym – adresowaną do młodzieży i trzymającą w napięciu przygodówką z wartką akcją i bohaterami, których można polubić. Na kontynuację zaprezentowanej wówczas opowieści przyszło nam jednak czekać ponad rok. Czas nie zawsze sprzyja pamięci, tym bardziej, że autorzy nie tracą tu, nomen omen, czasu na jakiekolwiek streszczenia wcześniejszych wydarzeń. Pierwszy tom był na tyle wyrazisty, że ja w mig przypomniałem sobie kto z kim i dlaczego i wydaje mi się, że inni czytelnicy też nie będą mieć z tym większego problemu.

 

Marek zapoznaje nas z drugim tomem Vei.