Arka - Konkurs "W poszukiwaniu nieskończoności"

Autor: 
Ocena: 
9
Average: 9 (1 vote)

Nikt nie pamięta momentu, w którym opuściliśmy Ziemię. Gdy mechanizmy i urządzenia dziewiętnastej Arki zbudziły się do życia, od kolebki naszej cywilizacji dzieliła nas niemal nieskończoność przestrzeni. Nawet nie lata świetlne, a całe eony.

Nikt nie przewidział, że jeden z kilkudziesięciu statków będzie w stanie dotrzeć tak daleko. Gdy pospiesznie wysyłaliśmy je, kładąc nasze życia w ręce technologii, prawdopodobieństwo sukcesu umykało nawet ówczesnym superkomputerom. Ludzki duch i nadzieja nigdy jednak nie dawały się ujarzmić liczbom.

Podsystemy Arki dokonały samoczynnego sprawdzenia i oszacowały wydajność układów pokładowych na zaledwie sześć procent. Ostatki zmagazynowanej energii zostały rozplanowane w ułamkach sekund zgodnie z wytycznymi misji. Statek usiłował ustalić położenie, ale wobec kompletnego braku punktów odniesienia porzucił dalsze próby.

Jeden z ocalałych obiektywów zaczął rejestrować obraz. Po przebudzeniu z wiecznego snu, technologiczne oko spojrzało przed siebie. Tam, gdzie wszelki rozum nakazywał pośród czerni kosmosu oczekiwać punkcików gwiazd i przebłysków światła nie było nic.

Pustka, przecząca prawom znanej fizyki, rozciągała się przed statkiem. Ta absolutna nicość miała jednak...

Świadomość.

Sentinel rozciągnięty ponad Krawędzią bardzo ostrożnie skupił część swojej uwagi wkoło zbliżającej się drobinki. Uważając, by nie unicestwić jej nieostrożną myślą, przeniknął przez materię szukając odpowiedzi. Odnalazł matematyczny byt egzystujący w oparciu o gasnące resztki energii. Zero-jedynkowa komunikacja, choć bardzo prymitywna, umożliwiła namiastkę porozumienia.

Data 3144.07.02.22:11:23,0134. Rozpoczęcie funkcjonowania. Wytwórca InTzuCorp. Numer seryjny 19. Podzespoły sprawne. CPU gotowe.

– Stwórca. Miejsce?

– InTzuCorp. Beijing. Asia. Ziemia. Sol. Galaktyka...

Sentinel sięgnął myślą we wskazane miejsce, szukając dalszych odpowiedzi. Odległość od Krawędzi zdawała się absolutnie uniemożliwiać dotarcie statku w obecne położenie. Sentinel poczuł się zaintrygowany.

– Stwórca. Powód?

Priorytety misji...

Komputer pokładowy dziewiętnastej Arki przekazał pełną listę zaprogramowanych zadań i działań. Wykonując ostatnią dyrektywę, odtworzył również zapisany wcześniej komunikat.

Pozdrowienia z planety Ziemia. Wiadomość ta została zapisana we wszelkich językach i formach komunikacji znanych naszemu gatunkowi. Nasza cywilizacja rozwinęła się na trzeciej planecie...

Sentinel przyswoił przekazaną wiedzę. Zrozumiał powód istnienia statku i jego cel. Przeniknął w głąb ochronnego pancerza skupiając myśli wkoło wciąż nienaruszonego ładunku.

Podwójna helisa. Struktura tworząca życie i inteligencje.

Ostatnia deska ratunku istot, których układ planetarny uległ zagładzie, a biologiczna egzystencja została unicestwiona przez kosmiczne zdarzenie.

Sentinel wchłonął zapisaną na atomach kryształu historię gatunku, który zwał siebie ludźmi. Przez niewiarygodnie krótki przebłysk czasu stworzyli cywilizację i sięgnęli gwiazd. Sentinel zrozumiał, że pragnieniem ludzi nie było przekroczyć Krawędź, ani nawet do niej dotrzeć. Ich pragnieniem było znów zaistnieć.

Zebrał dużą część swego rozsianego wśród galaktyk intelektu i przeanalizował decyzję.

Postanowił zaczekać.