Funkcja Chandlera

Ocena: 
7.83333
Average: 7.8 (6 votes)

Nie ufaj im, powtarzał dziadek, nie ufaj ich oczom wielkim i włosom miedzianym. Staruszek miał rację, ten zbiór kobiet dzieli łóżko z pierwszym lepszym wspólnym mianownikiem.

– Proszę tak na mnie nie patrzeć, inspektorze. – Ruda ślicznotka wytrąciła mnie z toku wspomnień.

– Lepiej niech pani nie utrudnia śledztwa. – Zmuszałem się, by odciągnąć wzrok od ust w kształcie przewróconej ósemki. – Dlaczego zabiła pani mecenasa?

Kobieta wyprężyła się na krześle. Krągłości kształtnych bioder i obfitych piersi stworzyły krzywe piękniejsze od sinusoidy.

– Pan jest liczbą pierwszą, inspektorze, i tak pan nie zrozumie. – Zapaliła kolejnego papierosa. – Ja zresztą też nie rozumiem. Najwyraźniej zakochani są liczbami niewymiernymi.

Odpowiedzi

Niestety, jestem humanistą i zawsze byłem słaby z matematyki. ;)