Adrian Liput

Potwór z Szafy

Dom wypełniały dźwięki. W salonie gadał telewizor. W kuchni, w garnku bulgotała woda. W łazience krople wody skapywały z kranu w równych odstępach.

Szafę w korytarzu wypełniał cichy szloch schowanego w niej chłopca.

A w sypialni rodziców jego ojciec wybijał siekierą swój własny rytm.

 

Szafa była ogromna. Miała przesuwane drzwi. Chłopiec bał się ją otwierać. Wszystko przez te gorejące czerwienią oczy widziane w głębokiej ciemności, gdy szedł nocą do łazienki. Przez te pazury wystające zza framugi przesuwanych drzwi.

Osłona

Wszystko zaczęło się od nagrania, które przedstawiało dziewczynkę o długich, czarnych włosach, gramolącą się ze studni i zbliżającą w stronę kamery. Ten, kto je obejrzał, po upływie tygodnia doświadczał wizyty wychodzącej z telewizora dziewczynki i nie było to miłe spotkanie.

Japończycy zrobili o tym film. A potem drugi. Amerykanie zwietrzyli kuszący zapach dolara i postanowili nakręcić to samo, tylko po swojemu. Obie wersje cieszyły się ogromną popularnością.

Subskrybuj RSS - Adrian Liput