Anna Grzeszczyk

Nierówna walka

Po kolejnym zdającym się trwać w nieskończoność boju, Bohaterom wreszcie udało się okiełznać Stwora. Bestia od dziesięciu tygodni dawała się we znaki zarówno im, jak i mieszkańcom okolicznych domostw. Śmiałkowie dobrze wiedzieli, że ulga jest tymczasowa, dlatego postanowili zregenerować siły, nim Istota ponownie zaatakuje. Mężczyzna, nie zdejmując odzienia, padł wycieńczony na łoże, kobieta zaś poczęła warzyć magiczną miksturę na wypadek, gdyby sprawy przybrały zły obrót. Skończywszy eliksir, legła obok partnera.

Żab

– Idzie tu, idzie! – Franek jak zwykle wyskoczył z wody jako pierwszy. To on dzisiaj obserwował drogę i gdy tylko zauważył idącą w kierunku stawu dziewczynę, natychmiast zawołał kolegów.

Przesyłka

– Dzień dobry. Pan Bruce...?

 – Tak.

 – Mam dla pana przesyłkę.

 – Ale ja nic nie zamawiałem...

 – Jak to? Megaodporny, czarny, lateksowy, tak?

 – Ale ja...

 – Aleja to jest gwiazd, a ja mam dostarczyć przesyłkę.

 – Nie, to pom...

Zapracowany

Śmierć, wygodnie rozparta w fotelu, przyglądała się Jackowi. Mężczyzna za pomocą ramienia przyciskał do ucha telefon, żeby w trakcie rozmowy z przełożonym móc jednocześnie wypełniać tabelki w komputerze. Praca w korporacji cholernie wyniszczała, ale Jacek zdawał się tego nie zauważać. Podobnie jak tego, że niedawno żona odeszła z innym i tego, że w fotelu obok siedzi zakapturzona postać z kosą w jednej ręce i jego poranną kawą w drugiej. Ponura Żniwiarka upiła kilka łyków, po czym powoli wstała, przeciągnęła paliczkiem po ostrzu i zbliżyła się do Jacka, przelotnie zerkając
Subskrybuj RSS - Anna Grzeszczyk