Kinga Kurowska

Herbata

Lena jeszcze raz spojrzała na wizytówkę, którą dostała od znajomej, sprawdzając, czy jest pod dobrym adresem. Wszystko się zgadzało, chociaż herbaciarnia „Dobra wróżka”, oprócz kiczowatej nazwy, nie wyróżniała się niczym szczególnym. Dziewczyna poprawiła szalik i niepewnie otworzyła drzwi. Dzwonek nad nimi dryndnął krótko i dźwięcznie, a Lenę owiało ciepłe powietrze przesycone zapachem ziół, owoców i czegoś słodkiego. Wnętrze pełne było kolorowo obitych foteli i kanap, które aż prosiły, żeby się w nich zatopić. Abażury lamp sprawiały, że światło miało przyjemnie przytłumiony blask.

Subskrybuj RSS - Kinga Kurowska